WSZYSTKIE WOJNY LARY

WSZYSTKIE WOJNY LARY

Jagielski_Lara_500pcx

WSZYSTKIE WOJNY LARY

Wojciech Jagielski

Wyd. Znak

Kraków 2015

ISBN: 978-83-240-4071-1

Ilość stron: 240

Ocena (subiektywna) 5/5

                  Książka to historia Lary, którą słyszymy z jej ust przekazywaną autorowi. Imiona tytułowej bohaterki oraz pozostałych osób występujących w książce zostały zmienione. Pozostała część jest prawdziwa.  Prawdziwa i smutna. Ale bardzo dobrze napisana i zobrazowana.

        Tematem książki jest święta wojna. Wszystko zaczyna się jeszcze w Czeczeni oraz Gruzji, gdzie główna bohaterka wraz z rodziną poszukuje swojego miejsca na ziemi. Z jednego miejsca na drugie przegania ich deptająca po nogach wojna.

Mówiła o wojnie, która jak klątwa wlokła się za nią krok w krok, nie pozwalając o sobie zapomnieć i odbierając po kolei wszystko, co kochała i co miało dla niej wartość.

        Gdy w końcu osiadają, na pewien czas, z rodziną na terenie Gruzji, tam również dopada ich wojna. Dlatego też, bohaterka postanawia wysłać swoich synów do Europy, gdzie jest ich wyśniony i wymarzony raj. Jako nastolatkowie są Europą zafascynowani. Ich europejskość zaczyna się od pobytu tymczasowego w Polsce, by po pewnym czasie wyruszyć dalej na Zachód. Spełnia się ich sen. Szamil i Raszid zakładają rodziny, uczą się kolejnych języków, studiują, pracują. Jednak im bardziej są starsi i świadomi europejskiego świata, czują się wyobcowani.

Powiedział, że w Europie trudno o przyjaźń, ludzie nie mają czasu. Pracują od świtu do nocy, a gdyby mogli, pracowaliby pewnie bez przerwy. Najpierw, żeby dowieść swojego pierwszeństwa nad innymi, a potem, żeby odpierać ataki rywali.

Tylko to się tutaj liczy. Ile masz i który jesteś w wyścigu, więc wszyscy za wszelką cenę próbują zdobyć jak najwięcej, wciąż się ze sobą ścigają.

                        Z upływem czasu bracia zaczynają poszukiwać siebie samych. Przeraża ich najbardziej pustka duchowa, która wyraża się brakiem modlitw chrześcjan w ciągu tygodnia, a w niedziele, gdy kościoły powinny być pełne, zauważają tam pustki. Drażni ich też, że jako muzułmanie zostali przypisani do gorszej części społeczeństwa. Mimo wykształcenia, umiejętności i chęci są traktowani zawsze inaczej niż reszta społeczeństwa. Szamil mimo dobrego inżynierskiego wykształcenia może dostać prace stróża, lub pakowacza w firmie wysyłkowej. Zostaje przydzielony do jednej roli na początku swojego nowego życia i żadna siła nie mogła tego zmienić.  Dlatego bracia postanawiają zawalczyć o swoje szczęście. Mimo małych dzieci, potajemnie przed matką wyjeżdzają do Syrii, gdzie jako wojownicy zaczynają być szczęśliwi. Walczą w imię wiary.

               Książka to obraz rozpaczy matki, w momencie, gdy dorośli jej synowie wbrew jej woli zaczynają wyruszać na wojnę, przed którą to, przez wiele lat próbowała ich obronić. Rozpacz, ale też walka o własne dzieci.

        Książka też w dyskretny sposób pokazuje różnorodność oraz inność z jaką muszą zmagać się obcokrajowy, emigranci wojenni, w krajach tak odmiennych kulturowo Europie jak kraje, gdzie panuje wiara muzułmańska. Ale jest to również obraz tego jak bardzo wiara muzułmańska jest silną wiarą. Ich pobożność, oddanie i wiara prowadzi ich w życiu codziennym, co stanowi ich siłę, w przeciwieństwie do wiary chrześcijańskiej.

Książkę serdecznie polecam.