ŚWIATŁO, KTÓREGO NIE WIDAĆ

ŚWIATŁO, KTÓREGO NIE WIDAĆ

swiatlo__ktorego_nie_widac

Anthony Doerr

Wyd. Czarna Owca

Warszawa 2015

Ilość stron: 636

ISBN: 978-83-8015-072-0

Ocena (subiektywna) 5+/5

Czasem coś, co jest bardzo małe, może być bardzo piękne….bardzo wiele warte… Tylko Najsilniejsi ludzie potrafią się oprzeć takim pokusom.

 

Dlaczego niektóre ryby mają wąsy?

Czy to prawda, że w ciemności wszystkie koty wydają się szare?

Dlaczego ryby nie giną, kiedy w morze uderza piorun?

 

           Takie oto  pytania, ale też wiele innych zostaje zadanych w tej książce. Ale czy czytelnik, albo chociaż narrator otrzymuje na nie odpowiedzi? Czy to książka naukowa? A może tylko dla ludzi ciekawych odpowiedzi na błahe, ale podstawowe pytania egzystencjalne?

         Tym razem mamy naprawdę do czynienia z literaturą wysokich lotów. Cała historia mimo, że z pozoru wydaje się błaha, jest jednak porywająca, magiczna. Bohaterów jest kilku, dlatego trudno opisać, który jest ważniejszy. Niektórzy z nich, pozostają z czytelnikiem na długo, inni mają tylko epizodyczne momenty, jednak  każdy bohater jest ważny w powieści. Podobnie jak w czasie wojny. Każda, pojedyncza istota, nawet ta najmniejsza jest ważna. Tak też w tej książce, historia rozgrywa się w okresie wojny. Tym razem nie jest to główny front, konflikt polsko-niemiecko-rosyjski. Polska pojawia się marginalnie raczej jako tło historyczne, a nie miejsce akcji. Cała powieść dzieje się we Francji, a poniekąd również w Niemczech. To we Francji mieszka niewidoma Marie-Laure wraz ze swoim ojcem. To tutaj w wieku paru lat poznaje świat na nowo, po tym jak straciła wzrok. Tym razem palcami, dotykiem, ale też miłością, jaką darzą ją najbliżsi uczy się świata. Jednak nie jest to opowieść o nieszczęściu, jakim jest strata wzroku. To raczej opowieść o pokonywaniu trudności jakie stawia przed nami życie. Początkowo jest to brak wzroku bohaterki, z którym wszyscy uczą się żyć. A najbardziej pomaga w jej tym ojciec, który tworzy miniaturowy model miasta, by dziewczyna dotykając go nauczyła się poruszać samodzielnie. Po pewnym czasie, gdy wybucha wojna, kolejne przeciwności wystawiają bohaterów na próbę. Wówczas dwunastoletnia bohaterka wraz z ojcem ucieka z Paryża do Saint-Molo. Tutaj ponownie ojciec troszcząc się o córkę, uczy jej świata. Od nowa tworzy miniaturowy świat z drewna dla córki, aby i tym razem umiała się po nim poruszać. Co oczywiście idzie jej świetnie. Dodatkowo jej dojrzałość powoduje, że jest niezmiernie mądrą, wrażliwą osobą. Po czasie jednak i tym razem zostaje postawiona przeciwko kolejnym wyzwaniom. Tym razem niemieccy alianci pojawiają się w zamieszkałej przez bohaterów miejscowości, aby odpierać ataki amerykanów. Ostrzały, oblężenie, wybuchy to już zaczyna stanowić codzienność dla bohaterów.

         Równolegle, do losów niewidomej dziewczyny, toczą się losy Wernera. Młody, wybitnie inteligentny chłopiec trafia na szkolenie do Wermachtu. Jednak ze względu na pewne czyny, trafia zbyt szybko na front. Jako żołnierz, wypełnia swoje specjalne zadania. Z czasem odzywają się w nim głosy z dzieciństwa, które spędził wraz z siostrą w domu dziecka. To tutaj słuchając radia, nauczył się zadawać pytania dotyczące otaczającego świata. To dzięki oknu na świat, jakim były audycje radiowe, z cudownymi audycjami dla dzieci zaczyna być ciekawy świata.

        Czy Werner rozwiąże zagadkę z dzieciństwa? Czy Maria-Laure ucieknie przez ostrzałami? Czy uda im się spotkać? I ile znaczy dla nich legenda sprzed lat o zaczarowanym kamieniu?

    Książka jest niezwykle barwna, czarująca. Fakt, że główna bohaterka jest niewidoma, powoduje, że książka nabiera innego wymiaru i kolorytu. Jednak ułomność dziewczyny nie stanowi głównego tematu powieści. Jest oczywiście bardzo ważnym czynnikiem, dzięki któremu walka z przeciwnościami oraz miłość najbliższych stają przed czytelnikiem obdarte, pozbawione zbędnego balastu.

      Przepiękna, wzruszająca książka. Przedstawiająca okrutność wojny, ale też siłę człowieka, jaka w nim tkwi w czasie podróży przez życie.

Szczerze polecam