STEVEN GERRARD

STEVEN GERRARD

SERCE POZOSTAWIONE NA ANFIELD

AUTOBIOGRAFIA LEGENDY LIVERPOOLU

Wyd. SQN

Kraków 2015

ISBN: 978-83-7924-528-4

Ilość stron: 448

Ocena (subiektywna): 5-/5

Za egzemplarz książki, bardzo dziękuję wydawnictwu SQN.

   Mąż mój, gdy usłyszał, że zamierzam czytać książkę o Legendzie Liverpoolu,którego jest zagorzałym kibicem zapytał z kpiną w głosie: ” A co może taki młody gość jak Gerrard mieć do powiedzenia na temat piłki”. Ja jednak nie miałam tej wątpliwości. Wiedziałam, że to będzie dobra literatura.

   Steven Gerrard – ikona FC Liverpool, piłkarz wybitny, twardy o mocnym charakterze.Jak mawia Jerzy Dudek „Ostatni Mohikanin współczesnego futbolu. Jego kariera piłkarska w najlepszych latach była związana z Liverpoolem. W swojej autobiografii Gerard przedstawia swoje życie od najmłodszych lat aż do kariery seniorskiej zwieńczonej „kapitanowaniem” drużynie nietuzinkowej jaką jest bez dwóch zdań Liverpool. W książce jest wszystko czego wymaga się od tematycznej biografii, a więc trochę o rodzinie, przyjaciołach, ale lwia część to piłka nożna. Hektolitry potu wylane na treningach, smaczki z szatni opisy meczy (nie tylko tych najlepszych). Dla młodego Stevena liczył się tylko futbol, dowiadujemy się więc jak ciężko tytułowy bohater pracował od najmłodszych lat na późniejszy sukces. Miał przy tym olbrzymie wsparcie rodziny – myślę, że duża w tym zasługa ojca, że stał się piłkarzem z pierwszych stron gazet. Bohater z rozgoryczeniem pisze także o swoich porażkach. Najbardziej bolesną jest brak mistrzostwa Anglii zdobytego z ukochaną drużyną. Jednak porażki umacniają wybitnych ludzi sportu, a takim bez wątpienia jest  Steven Gerrard. Trzeba podziwiać, że pomimo intratnych propozycji kontraktów kuszących do odejścia z drużyny Gerrard pozostał wierny jednym barwom klubowym.  

Obraz świata piłkarskiego, jaki otrzymujemy na blisko 450 -cio stronicowej książce pokazuje jak przekuć porażki w sukces, jak praca u podstaw czyni nietuzinkowym oraz jak mawiał klasyk, że „Pieniądze to nie wszystko” Podsumowaniem lektury może być tylko jedno zdanie ”You’ll Never Walk Alone”

Polecam książkę każdemu kibicowi nie tylko Liverpoolu