KU KLUX KLAN. TU MIESZKA MIŁOŚĆ

KU KLUX KLAN. TU MIESZKA MIŁOŚĆ

Katarzyna Surmiak- Domańska

Wydawnictwo Czarne

Wołowiec 2015

Ilość stron 296

ISBN: 978-83-8049-143-4

Ocena (subiektywna): 5/5

                          Czy to książka o miłości? Zapewne tak można ją potraktować. Jednak nie jest to żaden romans. To raczej dramat i to współczesny. Autorka swoja historie zaczyna przed kilku dekadami, gdy na kontynencie Ameryki północnej  mieszkali w przeważającej części aryjczycy, a niewolnictwo zaczęło się dopiero rozwijać. To wtedy zaczęły powstawać uprzedzenia do innej rasy, a nawet narodowości. Gdy z Afryki zaczęto pozyskiwać tanią siłę roboczą, zaczęła tworzyć się segregacja ludzi. Początkowo wynikało to z innych kultur jakie przez lata wykreowały się między białymi a czarnymi ludźmi. Segregacja dotyczyła również latynosów, indian a nawet ludzi pochodzących z Meksyku. Biali ludzie zaczęli odczuwać zagrożenie wynikające z mieszania ras. Nieprzyjemności zaczęły spotykać nie tylko ludzi o innym kolorze skóry, ale również tych którzy należeli do białej rasy, ale zadawali się z tymi, którzy stanowili zagrożenie. Początkowo, ludzie pochodzący z afryki traktowani byli jako nieokiełznani, dzicy, a wręcz jako podludzie. Bo zapewne pierwszym człowiekiem stworzonym był Adam, którego kolor skóry był biały, a inni ludzie powstali w drodze ewolucji z małp. I tak też traktowano czarnoskórych. Z biegiem lat, mimo rozwoju cywilizacji zmieniło się w zasadzie niewiele, co świetnie przedstawia autorka w swojej książce. Uprzedzenia  i podział ze względu na kolor skóry doskonale funkcjonują w Ameryce.

     Wraz ze wzrostem zagrożenia, jakie odczuwali biali ludzie ze względu na mieszanie się ras, powstało dwuosobowe zgromadzenie Ku Klux Klan. Jego początek wydaje się całkiem niewinny. To dwóch młodych ludzi bardziej dla zabawy założyli taki tandem. Przebrali się w poszewki i jeżdżąc na podobnie przebranych koniach  odwiedzali pobliskich ludzi poszukując sprzymierzeńców. Początkowym celem było bratanie się w obrębie jednej rasy, poszukiwanie wsparcia. Z czasem organizacja przerodziła się w wielotysięczną organizację nawołującą do segregacji na tle rasistowskim. Zaczęli posługiwać się symbolami nazistowskimi, Hitler dla niektórych stanowił trochę szalonego, ale jednak bohatera, który walczył o swój naród i jego czystość. Dla Europejczyka samo cenienie zbrodniarza jakim był Hitler jest niepojęte, a tym bardziej nawoływanie do nienawiści, ze względu na inną narodowość. Bo jak dowidzi autorka w swojej książce, do tego aby być bezpiecznym nie wystarczy być białym. Ku Klux Klan toleruje jedynie aryjczyków czystej krwi. A wszystko w imię Boga i w imię wiary.

      Autorka w odważny sposób wnika w grupę jaką tworzą zwolennicy Ku Klux Klanu na południu USA, a tam razem z nimi przedstawia współczesne oblicze grupy.  Podczas wielu rozmów, wywiadów i spotkań oraz podczas uczestniczenia w seminariach czy uroczystościach grypy, autorka wnikliwie i obiektywnie przedstawia racje i idee, którymi rządzą się zwolennicy klanu. Z biegiem lat, od 1915 roku w którym powstała grupa, jej liczebność to wzrasta, to maleje, jednak grupa nigdy nie została całkowicie zlikwidowana. Wiele kryzysowych lat doprowadziło do uszczuplenia klanu, jednak zawsze się liczebność odradzała. Początkowo klan przeciwstawiał się wielu grupom rasowym i etnicznym, w końcu ich głównym celem była walka z Afroamerykanami, co trwa do dziś. 

      Autorka jako naoczny świadek opisuje, ale też dokumentuje współczesną walkę na tle rasowej przez liczne zdjęcia. W książce umieszczone są również zdjęcia z początków istnienia grupy oraz wycinki z gazet z tamtych lat, co dodaje atrakcyjności w czasie czytania.