JAK WYSOKO SIĘGA MIŁOŚĆ?

JAK WYSOKO SIĘGA MIŁOŚĆ?

ŻYCIE PO BROAD PEAK

ROZMOWA Z EWĄ BERBEKĄ

Beata Sabała-Zielińska

Wyd. Prószyński i S-ka

Warszawa 2016

Ilość stron: 319

ISBN: 978-83-8069-242-8

Ocena (subiektywna): 5/5

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu proszynski_i_s-ka_logo

 

        Do książki podchodziłam z wielką ostrożnością, a nawet obawą. Do tej pory przeczytałam wszystko co było napisane na temat wydarzeń spod Broad Peak.  Tylko, że to co już zostało opublikowane, pisane było z punktu widzenia wspinaczy, znawców tematu wysokogórskiego. Tym razem mamy do czynienia z wrażeniami osoby, która nie jest expertem, a wręcz z himalaizmem nie za wiele ma do czynienia. Jednak nie umniejsza w ogóle to książce. Książka jest przepełniona emocjami, wzruszeniami i wspomnieniami o wybitnym polskim himalaiście. Umieszczone w niej zdjęcia z prywatnego archiwum bohaterki, dodają atrakcyjności książce.

           Jedno co można z pewnością powiedzieć o książce, to fakt, że nie jest pisana chronologicznie. A to jest jej zaleta. Autorka oraz bohaterka skaczą w czasie w swoich opowieściach od lat komunistycznych do wydarzeń z 2013 roku, aż po dzień dzisiejszy. Dzięki temu czytelnik ma  poczucie, że uczestniczy w rozmowie, w której  bohaterka przypomina sobie różne zdarzenia, którymi chce się podzielić tu teraz, natychmiast. Nie jest to wywiad. To raczej wspomnienia i opowieść o życiu z himalaistą i trudu życia bez niego. Tak naprawdę opowieść tą śmiało można nazwać książką o miłości. O prawdziwym, dojrzałym, ale też dojrzewającym uczuciu jakie powstało między Ewą i Maćkiej Berbekami. To piękna opowieść o szacunku, zrozumieniu siebie wzajemnie oraz uzupełnianiu siebie jako zgodne małżeństwo. Książka przedstawia również bohaterkę jako silną, niezależną kobietę, która walczy o sens życia, w czasie, gdy nie ma sił na jego znalezienie po ogromniej stracie męża, przyjaciela i towarzysza życia. Bo taki obraz Maćka Berbeki jest przedstawiony w książce. Nie był jedynie mężem ani ojcem. Był przyjacielem, ale też przewodnikiem i to nie tylko górskim. Był przewodnikiem w życiu, bez którego trudno bohaterce teraz odnaleźć swoją samotną drogę. Mimo, że pozostali synowie, którzy w większości kontynuują  pasję ojca i dziadka, to pustka po stracie tak wspaniałego człowieka i himalaisty, mimo upływu czasu pozostaje ogromna.

Książka wzrusza, ale myślę, że stanowi w pewnym sensie oczyszczenie dla tytułowej bohaterki. Jej wspomnienia są spontaniczne, nie wymuszone pytaniami. Przedstawia Maćka Berbekę jako zwykłego człowieka, bez jego gloryfikacji. Mimo, że czasami na takie zasługiwał. 

Polecam

proszynski_i_s-ka_logo