WYSPA CZYLI USPRAWIEDLIWIENIE BEZSENSOWNYCH PODRÓŻY

WYSPA CZYLI USPRAWIEDLIWIENIE BEZSENSOWNYCH PODRÓŻY

Wasilij Gołowanow

Wydawnictwo Literackie

Rok 2016

Ilość stron: 493

ISBN: 978-83-08-06101-5

Ocena (subiektywna): 5-/5

      Zaczęło się od marzenia. Marzenie było wprost nierealne. Bohater a zarazem autor książki, Wasilij Gołowanow postanowił wyruszyć w podróż życia, aby „umrzeć od siebie”, a dzięki temu zacząć życie na nowo. Postanowił odkryć na nowo jakąś wyspę. Jak sam mówi:

….kiedy tworzę swoją wyspę, układam ją z własnych marzeń, cytatów z książek i urywkowych relacji na jej temat, to żyję.

i w ten sposób pewnego pięknego dnia człowiek odkrywa, że jest obstawiony przypadkami, jak król na szachownicy i żeby uniknąć mata, musi zrobić coś absolutnie określonego. Dajmy na to wyruszyć w podróż na wyspę, z którą go niby nic a nic nie łączy.

        Wyprawa początkowo wydaje się po pierwsze niewyobrażalna, ale też ma charakter ucieczki. Ucieczki przed obecnym życiem, ale też otaczającym światem.  Autor po przez wyruszenie w nieznane, nie traktował swojej podróży jako zdrady, lecz bardziej jako wyzwolenie. Chciał uciec przed „zapowiedzią totalnego braku swobody, nadciągającego porządku świata, jego nieubłaganej maszynerii i statystyki” aby poczuć triumf osobowości.  Ucieczka ta była nie tylko forma przemieszczania się, ale również formą wyrazu i buntu. Z czasem ucieczka przeradza się w ekspedycje.  To tutaj autor zaczyna życie na nowo. Z dala od zgiełku cywilizacji, polityki. Zaczyna, niczym współczesny Robinson Cruzoe, dostrzegać piękno otaczającego świata. Piękno, które jest siłą, przyrównując je do mocy rozbrzmiewanej symfonii. Wyprawa dla czytelnika lub obserwatora może wydawać się absurdalna. Jednak do tego dążył autor. Brak określonego, bliżej sprecyzowanego celu i korzyści stały się celem autora ” w tak ukierunkowanych zawsze na coś  i wyrachowanych czasach”. Pozwala to czytelnikowi na chwilę przystanąć, zadumać się nad komercjalizacją świata i konsumpcjoniźmem, które otaczają nas ze wszech stron. To podczas lektury  blisko 500 stronicowego dzieła, autor dzięki swojej podróży, umożliwia nam zastanowienie się nad obecnym sensem życia nas jako jednostki, ale też nas jako świata. Ilość informacji, które codziennie otrzymujemy po przez serwisy informacyjne czy portale społecznościowe powodują, że człowiek nie jest w stanie ich przyswoić, ale też nie jest zdolny do przeciwstawienia się temu trendowi. Co przyczynia się do zasypywania nas zbędnymi informacjami. A „niezdolność do samodzielnego myślenia jest najniebezpieczniejszą chorobą naszego wieku”.

Książka ta to monumentalne dzieło. Dzieło, które jest zarówno reportażem o zapomnianej przez świat wsypie i społeczności która tam mieszka, ale też zwierciadłem, w którym odbija się współczesny świat, przesycony dobrami materialnymi. 

Literatura wysokich lotów. Polecam szczerze.