JASKINIOWIEC

JASKINIOWIEC

Jorn Lier Horst

Wyd. Smak Słowa

Sopot 2014

Ilość stron: 389

ISBN: 978-83-62122-73-8

Ocena (subiektywna): 4/5

 

Opowieść zaczyna się od znalezienia ciała, samotnego, zapomnianego mieszkańca wioski, gdzie zaledwie kilka domów dalej mieszka zarówno Line oraz jej ojciec, śledczy William Wisting. Lina jako młoda, ambitna dziennikarka postanawia napisać poruszający artykuł o samotności. Nie może pogodzić się, że mieszkańcy tak niewielkiej miejscowości nic nie wiedzieli o jednym z mieszkańców. Kogo tylko pytała na temat zmarłego, nikt z pytanych nie miał wiele do powiedzenia. Nawet ksiądz odprawiający nabożeństwo żałobne niewiele miał do powiedzenia. Jednak dziennikarka poszukując osób i informacji, które pomogły by jej w napisaniu artykułu zaczyna mieć coraz więcej wątpliwości czy śmierć samotnika była naturalna, czy przypadkiem nikt nie przyczynił się do niej.

       Równocześnie komisarz William Wisting dostaje zawiadomienie, iż w gospodarstwie zajmującym się hodowlą i sprzedażą choinek, znaleziono zwłoki mężczyzny. Sprawa wydaje się podejrzana, z uwagi na fakt, iż mimo przenikliwego mrozu i wielkich opadów śniegów, znalezione ciało ubrane było w sandały i letnie ubranie. Po wstępnej analizie ustalono, iż zwłoki przeleżały w ukryciu od lata. Podobnie rzecz ma się z umarłym w samotności mieszkańcem. Jego śmierć również nastąpiła już kilka miesięcy wcześniej. Jednak jaki maja związek ze sobą obie sprawy? Kto jest zbrodniarzem? I ile ze zbrodniami wspólnego ma jaskiniowiec?

     Śledztwo, jak przystało w przypadku autora początkowo prowadzone jest w powolnym tempie. Tempo to z biegiem czasu przyśpiesza, aby pod koniec nabrać takiej prędkości, która powoduje wypieki na twarzy czytającego. Dokładne, żmudne i czasochłonne analizy komisarza Wistinga opisane przez autora,  pozwalają czytelnikowi wczuć się idealnie w pracę śledczą. Można odczuć wrażenie, jak gdybyśmy sami byli członkami ekipy dochodzeniowej. W przypadku „Jaskiniowca”, dużą rolę w przebiegu śledztwa odgrywa córka komisarza, dziennikarka Line. To ona prowadzi swoje dziennikarskie śledztwo, które pozwala zrozumieć zarówno policjantom jak i czytelnikom sposób działania zbrodniarza.

   Książkę czyta się jednym tchem.  Praca autora jako szefa działu policji, pozwala mu w tak dokładny, precyzyjny sposób opisać poszczególne etapy działań śledczych. Powoduje to, że książkę czyta się jako autentyczne dokumenty ze zbrodni. Polecam .