LATO LEŚNYCH LUDZI

LATO LEŚNYCH LUDZI

Maria Radziewiczówna

Wydawnictwo mg

Kraków 2016

Ilość stron: 248

ISBN: 978-83-7779-346-6

Ocena (subiektywna): 5+/5

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu mg

        To był piękny weekend majowy. Bo to wtedy zaczęłam czytać „Lato leśnych ludzi”. Od pewnego czasu marzyłam o wyprawie na łono natury, gdzie ciszę wypełnia świergot ptaków, szum liści, a zieleń i zapach drzew kołysze do snu. To wszystko zapewniła mi tym razem Maria Radziewiczówna w swojej powieści. 

   To historia trojga ludzi, którzy wczesnym latem wyruszają w głusze leśną. Tam wnikają, niczym nie przeszkadzając naturze w odmęty dzikiego terenu. Nie ma tu zgiełku cywilizacji, hałasu, a wszystko to zastąpione jest barwą, smakiem i muzyką natury. Bohaterowie, jak wynika z treści nie pierwszy już raz pozwalają sobie na takie wytchnienie od wielkiego świata. Teraz ich światem pozostaje chata, rój pszczeli i gniazda, które trzeba odszukać, a później rozpoznać.  ”Bo leśni ludzie znali zasady obcowania z naturą. Unikali gwałtownych ruchów, hałasu, płoszenia, gonienia, trwogi. [...] i wiedział bór cały, że od tych trzech ludzi nie przyjdzie napaść i krzywda”. Ale aby zostać leśnym człowiekiem nie wystarczy żywić się zdobyczą, śnić pod gołym niebem. Do tego potrzeba cierpliwości i wytrwałości.  Bo ” leśni ludzie zwykle trzymają się samotnie, dusze swe kryją, o swoim wnętrzu z nikim nie mówią, wiedząc, że to innych nie zajmuje”. To tutaj problemy przybierają inny wymiar. 

Ale to sobie zapamiętaj: jeśli chcesz być leśnym „ludziem”, musisz w sobie zatracić lęk, gniew, wychować zaś w sobie, aż cię zupełnie ogarnie, miłowanie wszystkiego i wszystkich, co tu z tobą żyją i bywają pod bożym słońcem. 

  Każdy z bohaterów zajmuje się inną dziedziną wiedzy. Jeden z nich obserwuje ptaki, by móc poznać nowe, osiadłe gatunki, policzyć zniesione jaja oraz pomóc w razie potrzeby. Inny z nich zna się doskonale na roślinach. To on poszukuje nowych gatunków, o czym chętnie rozmawia z pozostałymi towarzyszami. Ich największym problemem staje się fakt, iż rój pszczół w tym sezonie nie posiada królowej matki. Nie ma tu innych zmartwień. Nie boją się oni boru, bo go dobrze znają. Wiedzą, że skoro oni osiedli się, aby wspomóc swą wiedzą i pomocną dłonią naturę, ona odwdzięczy się tym samym. Z czasem ich gromada powiększa się o nowego rekruta. To bliska rodzina jednego z głównych bohaterów, a przez to, że jego ciekawość nie zna granic dostaje przydomek Coto. Wraz z leśnymi ludźmi, zaczyna żyć w lesie i poznawać go. To wspaniała przygoda, zarówno dla bohatera, jak i dla czytelnika. Coto z czasem zaczyna pragnąć zostać jednym z leśnych ludzi. Co okazuje się niełatwe. Czy mu się to uda? Czy wystarczy poznać nazwy roślin i zwyczaje zamieszkujących niedaleko kaczek? 

            „Lato leśnych ludzi” to przepięknie napisana opowieść, wzbogacona pięknymi opisami, bogatymi zarówno w odgłosy jak i barwy natury. Czytając książkę, czytelnik równocześnie odczuwa obcowanie z naturą. Książka niezwykle delikatna, napawająca spokojem, dzięki której można poczuć i doznać prawdziwego relaxu.