KACPER RYX I SZATAN W KLASZTORZE

KACPER RYX I SZATAN W KLASZTORZE

Mariusz Wollny

Wyd. Jama

Kraków 2016

Ilość stron: 93

ISBN: 978-83-939004-7-3

Ocena (subiektywna): 5/5

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Jama i Skład u Kacpra Ryx`a

 To kolejne już spotkanie z mężnym, odważnym i jakże przystojnym Ryxem. „Kacper Ryx i Szatan w Klasztorze” to drugie opowiadanie  z serii „Nazywam się Ryx”. Tym razem przenosimy się ponownie do roku 1588, gdzie w czerwcowy, upalny dzień, tynieccy braciszkowie goszczą u siebie podróżnych. Gościnność braci zakonnych od zawsze była znana. Dlatego też zupełnie nieznane sobie osoby, w roku pańskim 1588 postanawiają przenocować, ale też zapoznać się z życiem codziennym zakonników. Jednak dochodzi do niespodziewanej tragedii. Jeden z mnichów ginie. Tragedia jest tym większa, że związana jest z krakowskim inwestigatorem. To on staje się zarówno poszukującym i poszukiwanym. Staje się jedynym podejrzanym. Z biegiem czasu, dowodu zbrodni, przemawiają tylko na jego niekorzyść. A na domiar złego Janka poleciła mu zdobyć drewnianego konika dla dziecka, nie pozwalając mieszać się przy tym w wydarzenia kryminalne. 

Czy uda mu się odgadnąć zagadkę morderstwa? Czy oczyści się z zarzutów i spełni żądania Janki?  Na te i inne pytania odpowiada kolejne opowiadanie autora. Tym razem autor jak zwykle dopieszcza czytelnika. Po długoletnich spotkaniach z bohaterem, byłam pewna, że tym razem autor już nie będzie w stanie utrzymać tak wysokiej formy literackiej jak do tej pory. Ale nie. Wręcz autor zaskakuje czytelnika specjalnym dodatkiem. Ale o tym za moment.

 Opowiadanie, jak pozostałe z serii utrzymane jest w stylu staropolskim. Odzwierciedlone są w nim realia XVI-sto wiecznego Krakowa. Język, którego używa autor, pozwala czytelnikowi przenieść się, niczym w wehikule czasu do dawnych miejsc. Obyczaje, miasto, słownictwo dawnego Krakowa jawią się w książce Wollnego, niczym piękny wzór, co stanowi o wyjątkowości autora. Dodatkowo mimo niewielkich objętości, autor zamieścił dodatek pisany współczesnym językiem, gdyż z XVI -sto wiecznego Krakowa, przenosimy się do jego wydarzeń z 2015 roku. To tutaj spotykamy mroczne damy, Mrożka, Stańczyka. Opowiadanie jest wyborne, gdyż łączy współczesność z tradycją i przeszłością. Mam cichą nadzieję, że autor w tej formie stworzy coś obszerniejszego.

Ogromnie polecam całą serię przygód Ryxa. 

Wszystkie części do nabycia http://www.sklep.kacperryx.pl/