KAŻDY JEJ STRACH

KAŻDY JEJ STRACH

Peter Swanson

Wydawnictwo Marginesy

Ilość stron 344

Ocena (subiektywna): 5/5

                To kolejna książka tego autora, która ukazała się na polskim rynku wydawniczym. Po  brawurowej premierze „Czasami warto zabić”, która w szybkim czasie znalazła chetną na realizację ekranizacji, przyszedł czas na „Każdy jej strach”.

   Tym razem akcja toczy się na dwóch kontynentach: w Londynie, gdzie mieszka główna bohaterka, Kate oraz w Stanach Zjednoczonych, które to stanowią miejsce życia Corbina. Ona, po traumatycznych przeżyciach z niedalekiej przeszłości, postanawia zacząć życię na nowo. Pragnie się usamodzielnić, otworzyć na świat. Wspierają ją w tym jej rodzice. To za ich sprawą i namową, nawiązuje kontakt z kuzynem zza oceanu,  z którym postanawia zamienić się mieszkaniami na najbliższe pół roku. Nigdy wcześniej się nie widzieli, jednak nie przeszkadza to faktowi, aby zamiana doszła do skutku. Po zamianie wymieniają się meilowo wrażeniami z odczuć jakie doznali  poznając nowe otoczenie, sąsiadów. Sytuacja w szybkim tempie komplikuje się, gdy okazuje się, że sąsiadka Corbina została zamordowana. Moment dokonanej zbrodni, niepokojąco pokrywa się z opuszczeniem przez niego kraju. Dodatkowo wypiera się on znajomości z ofiarą, czemu przeczą wszelkie dowody. Automatycznie staje się podejrzanym. W między czasie autor dokonuje retrospekcji -przywołując wydarzenia z przeszłości obojga bohaterów.

    Przeszłość stawia obojga w czarnym świetle. On, będąc w przeszłości w Londynie nie stanowił wzoru do naśladowania, co rzutuje na teraźniejszość.  W oczach czytelnika staje się coraz bardziej podejrzany. Jednak nie tylko on jeden. Pojawiają się kolejne osoby, które równie mocno mogą być mordercami, gdyż mają ku temu mocne przesłanki. Jeden z nich to maniakalny podglądacz ofiary.

    Autor w znakomity sposób prowadzi akcje. Mimo ujawnionej  ofiary śmiertelnej na samym początku powieści, nie ogranicza czytelnikowi emocji, koncentrując uwagę na innych bohaterach, krtórzy szybko stają się kolejnymi ofiarami. To ofiary zastraszenia, szantażu. Strach wzrasta z każddą kolejna stroną książki. Czytelnikowi, mimo że w krótkim czasie dowiaduje się kto jest winny popełnionej na samym początku powieści zbrodni, nie jest oszczędzone poczucie grozy. Pojawia się walka z czasem i poczucie grozy wywołane kroczeniem przestępcy tuż za nowa ofirą. W konsekwencji i tak okazuje się, że wszystko czynione jest względem jednej, niespodziewanej ofiary. Pozostałe przestępstwa stanowią tylko pomost do osiągnięcia celu, jakim jest zemsta na głównym bohaterze.

    Autor z znakomity sposób stopniuje napięcie. Książkę odbiera się niczym film sensacyjny, z przewijającymi się scenami strachu opatrzone muzyką, wzbudzającą poczucie lęku, ale też zaciekawienia. Napięcie wzrasta, by za moment móc odprężyć się przy opisach relacji sąsiedzkich, jakie panują w nowobogackich apartamentowcach Bostonu. Powstałe napięcie powoduje, że czytelnik zaczyna podejrzewać każdego o popełnione zbrodnie. Nowo pojawiające się osoby powiększają jedynie krąg podejrzanych. Jednak w konsekwencji, autor logicznie tłumaczy każdego postępowanie oczyszczając z czasem ich z zarzutów.

Znakomita książka. Polecam