CIAŁO

CIAŁO

IGA HORN

Wydawnictwo Filia

Ilość stron: 318

Ocena (subiektywna): 5-/5

       Iga Horn (pseudonim literacki Agnieszki Krawczyk) do tej pory specjalizowała się w całkiem odmiennym gatunku literackim. Tym razem zmierzyła się z thillerem. I bez wątpienia stanęła na wysokości zadania. Czytelnik  od samego początku staje oko w oko ze zbrodnia., tym bardziej nietypową, gdyż zostaje znaleziona część ludzkiej skóry, a nie cała ludzka postać. Z czasem na światło dzienne wychodzą kolejne zbrodnie, w których również ofiary ujawnione są tylko dzięki znalezieniu poszczególnych części ciała.

        Fabuła książki skupia się wokół Pauliny Weber, historyk sztuki, która wykłada na uniwersytecie w Wiedniu. Jej profesją jest okrucieństwo w sztuce, o którym prowadzi zajęcia ze studentami – zarówno na Sali wykładowej, ale również w mniej typowych miejscach jak chociażby kostnica. Po godzinach  prowadzi ona poczytnego bloga, gdzie zamieszcza zdjęcia dzieł sztuki związanych z okrucieństwem.  Ciało ludzkie od wieków budziło zainteresowanie szeregu artystów. Motyw ten pojawiał się już w starożytności, aż przez każda kolejną epokę – zarówno w malarstwie jak i w rzeźbie i innych  działach sztuki. Niekiedy przybierało ono postać  fascynacji graniczącej z okrucieństwem. I to ono staje się tematem zainteresowań i badań pani Weber. W czasie gdy zostaje znaleziona  ludzka skóra w rzece,  dostaje ona tajemniczego anonimowego meila  ze zdjęciami ludzkich szczątków wraz z cytatem z poezji Baudelaira.  Kobieta zaczyna obawiać się , ze jej blog stał się inspiracją do popełnianych zbrodni, a ona została wplątana w makabryczne wydarzenia. Do akcji  zostaje  zaangażowany jej były mąż, policjant Max Haas oraz sprowadzony z Krakowa Henryk Mach., który przed laty miał do czynienia  z podobna sprawa.  Jako analityk i profiler uważany jest za wybitnego specjalistę w swojej dziedzinie.

          Autorka poza światem zbrodni dużą część poświęca sztuce. Stosuje wiele odwołań do historii sztuki jak i samych obrazów mniej lub bardziej znanych twórców. Zadbała o każdy szczegół powołując się na działa, dzięki czemu książka staje się barwna  i ciekawa oraz pełnowymiarowa. Pojawiające się poza głównymi bohaterami postacie to przede wszystkim studenci. Są oni charakterystycznymi, barwnymi postaciami, pełni ambicji artystycznych, ale również na nich pada cień podejrzeń związanych ze zbrodniami. Z pozoru zdają się oni obojętni na zaistniałe zdarzenia, lecz po głębszej analizie okazują się przepełnieni tajemnicami. Dużo miejsca autorka poświęca śledczym, którzy zwalczają się  od samego początku. Są jak woda i ogień, dlatego cały czas między nimi iskrzy. Początkowo łączy ich tylko prowadzone śledztwo, z  czasem do tego dołącza Pani Weber, która nakreślona jest jako silna, ambitna i niezależna kobieta. Jest pełna przebojowości. Autorka poświęca każdej z osób odpowiedni czas, by nakreślić tło związane z ich przeszłością, dzięki czemu stają się  oni bardzo wyraziści. Nie ma tu jednak zbędnych szczegółów, przypadkowych opisów. Każdy zwrot akcji jest rzetelnie przemyślany. Połączenie fikcji literackiej z faktami, sprawia, że książka jest ciekawa. Trudno się od niej oderwać, a zastosowane opisy dzieł sztuki sprawiają, że czytelnik chętnie sięga po internet, by sprawdzić  opisywane dzieło. Liczę na to, że to nie ostatnie słowo autorki w tym gatunku, gdyż na pewno chętnie sięgnę po jej kolejną książkę o tej tematyce.

Szczerze polecam. Dobra literatura