DOTYK

DOTYK

Tomasz Hildebrandt

Wydawnictwo Akurat

Ilość stron 384

Ocena (subiektywna): 5-/5

          Marsylia. W mieście zaczyna narastać panika. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Rząd zakazał afiszowania wiary. Wszelkiego rodzaju stroje, zwłaszcza muzułmańskie zostają zabronione do noszenia w miejscach publicznych. Wraz z nakazem rządowym pojawiają się tajemnicze podpalenia, których ofiarami padają ludzie, głównie wyznania islamskiego. Policja jest bezradna, a do tego narastające napięcie wśród społeczeństwa nie sprzyja rozwiązaniu sprawy. Pojawiają się samozwańcze grupy, które na własny koszt chcą rozwiązać problemy. Ludzie zaczynają się buntować, pojawiają się zamieszki, kolejne podpalenia, które grożą doprowadzeniem do wojny domowej. Sytuacja staje się niezwykle napięta.

          Książkowa fikcja staje się przerażająco rzeczywista i bulwersująca. Autor od samego początku porusza trudne kwestie związane z  wiarą i prowokuje. Mocno wpływa na emocje. Panika i strach udzielają się czytelnikowi., ale nie ze względu na  tocząca się akcję i bohaterów, a sam fakt, że opisywane wydarzenia mogą stać się rzeczywistością. Ile nas jako społeczeństwo dzieli by stać się dla siebie wzajemnie zagrożeniem. Wartka narracja sprzyja apokaliptycznej atmosferze, gdzie nie ma czasu na myślenie, jedynie co pozostaje to ucieczka, jednak nie wiadomo w którą stronę, gdyż z każdej czai się zagrożenie. Tym bardziej, że Marsylia to tygiel kulturowy, gdzie mnogość różnych społeczności nie ułatwia ich okiełznania.

            Trudno tu określić jednego głównego bohatera. Pojawia się ich wielu, ale głównym staje się społeczeństwo i mieszkańcy Marsylii.  Wśród nich  pojawia się Claude – policjant, jego żona Izabela oraz Emile – blogerka, z której opinia wszyscy się liczą. Jedno co ich łączy to samotność, ale tez chęć wyjaśnienia wydarzeń .  O ile Claude jako policjant kieruje się procedurami, Emile prowokuje, pojawia się w zapalnych miejscach by o wszystkim donosić na swoim poczytnym blogu. Oboje jednak będą musieli przypłacić wysoką cenę za swoje poczynania. Claude obok celu jakim jest złapanie  sprawcy brutalnych podpaleń, podobnie jak jego żona chce za wszelką cenę  chronić rodzinę. Mimo, że mnie sprawdza się jako mąż, postanawia dbać o dobro rodziny za wszelką cenę. Nawet jeśli ma to być związane z załamaniem się jego kariery.  Czas nieubłaganie pędzi, a poczucie zagłady narasta. Z czasem, pojawia się kolejne zagrożenie, które mrozi  krew w żyłach całego społeczeństwa.

       Akcja książki jest niezmiernie dynamiczna. Powoduje to że tak trudno oderwać się od lektury. To jedna z lepszych książek z gatunku thrillerów apokaliptycznych. Warto zapamiętać nazwisko autora, mam nadzieję, że to nie ostatnie jego słowo w świecie literackim