TEST MARSHALLOW

  Nigdy wcześniej nie miałam przyjemności. Dopiero teraz nadrabiam klasykę. Książka pisana z perspektywy dziecka, chodź to nie bajka. Pojawia sie kilka ofiar, chodź to nie kryminał. Pojawia sie tez tajemnicza osoba z ciemnego opuszczonego domu, chodź to nie horror….

  Ech. I co ja mam napisać. Przeczytałam, chociaż łatwo nie było. Zastanawiam się dla kogo są pisane takie książki. Nie wierze, że kibice piłki nożnej zaczytują sie w prawie 400-stu stronicowej książce, tym bardziej ze wiele w niej o…